https://www.filmweb.pl/film/Kill-2023-10042459
https://www.imdb.com/title/tt28259207/?ref_=tt_urv
Komandos sił specjalnych Amrit (Laksh Lalwani) wraz z bratem Vireshem (Abhishek Chauhan) wsiada do tego samego pociągu, co jego ukochana Tulika (Tanya Maniktala). Jej wpływowy ojciec zaaranżował małżeństwo z kimś innym, więc Amrit postanawia udaremnić ten plan. Sam oświadcza się ukochanej i planuje z nią ucieczkę, co zostaje wstrzymane, gdy grupa bandytów porywa pociąg i zaczyna atakować pasażerów. Bezwzględny przywódca gangu Fani (Raghav Juyal) obiera sobie za cel Tulikę jako potencjalną zakładniczkę, którą należy wziąć dla okupu. Film obfituje w dynamiczne sceny walki i napięcie, które trzyma widza w nieustannym napięciu.
===============================================================================
Jarosław Kowal Soundrive
Ciasno i brutalnie jak w Raid, szkoda, że choreografie scen walk nie są na podobnym poziomie, ale i tak wyszedł ponadprzeciętny akcyjniak
kalifornijski_bandyta
Dobre hinduskie kino, szczególnie w momencie gdy główny bohater się wkurzy i zaczyna eliminować bandytów bezpowrotnie. Irytuje główny zły który ma duzo farta no i pod koniec to ganianie po pociągu trochę juz nuży. Oczywiście można by się przyczepić do jeszcze paru rzeczy, na szczęście nie ma tu żadnych tańców.
ryanpersaud-59415 TIFF 2023: An Exhilirating, Bloody Good Time.
Miałem przyjemność obejrzeć Kill na światowej premierze podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto, w ramach pokazu Midnight Madness. Kill to imponująca zmiana tempa dla kina indyjskiego. Tak, filmy akcji nadal są podstawą gatunku, ale rzadko filmy indyjskie są mile widziane u swoich wschodnio- i południowo-wschodnioazjatyckich odpowiedników. Gdybym mógł najlepiej opisać ten film, pomyśl o szczerości i surowych emocjach kina indyjskiego z wysokiej jakości choreografią The Raid, Oldboy lub dowolnego filmu Tony'ego Jaa.
Zalety:
1. Prosta fabuła. Chyba od dawna nie widziałem filmu akcji z tak czystą i prostą fabułą. To korzystne dla filmu, ponieważ lepiej podkreśla akcję i sprawia, że film jest zasadniczo zrozumiały dla każdego widza (o ile nie jest wrażliwy). Jest też coś w kinie indyjskim, gdzie historie nie muszą być skomplikowane, ale emocje - tak jak są prezentowane - mogą być, i to z nawiązką nadrabia zaległości.
2. Występy. Jestem zaskoczony, że podkreślam występy w filmie akcji, ale tak, nawet występy bez akcji są FANTASTYCZNE w tym filmie. Laksh jest świetny, ale Raghav Juyal skradł dla mnie show. Gra jednego z najbardziej czysto złych i odrażających, a jednocześnie niemożliwie sympatycznych złoczyńców, jakich widziałem od dawna, z NIEZWYKŁYM komicznym wyczuciem czasu i obecnością na ekranie. Właściwie…
3. Złoczyńcy. Można by pomyśleć, że film o bandytach w pociągu, pozornie motywowanych niczym innym, jak tylko pieniędzmi, byłby jednowymiarowymi czerwonymi koszulami. Kill robi dokładnie odwrotnie, nadając tym bandytom prawdziwe poczucie człowieczeństwa. Nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałem, żeby złoczyńcy OPŁAKALI swoich poległych braci tak, jak robią to w tym filmie. To prawie sprawia, że czujesz się z ich powodu źle. Jest też cała masa tego, co lubię nazywać sub-bossami (tych złoczyńców, którzy nie są głównymi postaciami, ale mają wystarczająco dużo czasu ekranowego i fajnych momentów, aby być traktowanymi jako o poziom niżej), jak gigantyczny Siddhi i intrygujący Wujek.
4. Samoświadomość. W tym filmie jest kilka momentów, na początku, w których nie byłem pewien, czy celowo nie parodiuje Bollywood i jego nadmiernego stosowania sentymentalizmu i muzyki. Publiczność wyła, więc zakładam, że tak, co jest niesamowite. Pomysł, aby ten film zaczynał się jak typowy „chłopak kocha dziewczynę, ale ona nie potrafi odwzajemnić jego uczuć” i przekształcał się w tę krwawą łaźnię, był zabawny.
5. Akcja. Jak mogłem zapomnieć o najlepszej części? Kill daje nam naprawdę klaustrofobiczne, intensywne, krwawe, ekscytujące sekwencje akcji. Nie dla osób o słabych nerwach.
Złe:
Pierwszy akt. Choć ogólnie nie byłem zniesmaczony, myślę, że pierwszy akt cierpi na pewne problemy z tempem, które wytrąciły mnie z filmu. Zaczyna się od samego początku, a ja wolę filmy, które powoli wprowadzają nas w narrację.
Słyszałem takie same odczucia wśród publiczności, ale wszyscy się zgodziliśmy... jest pewien moment, w którym jest jasne, że pierwszy akt się skończył, gdzie... powiedzmy po prostu, film staje się ZNACZNIE lepszy. (Poza tym *ten moment* był połączony z absolutnym RYKIEM tłumu).
Tiluka. Wiem, wiem. Zainteresowanie miłosne nie jest główną częścią tego filmu i chociaż jej związek z naszym bohaterem wydawał mi się słodki, jak na to, czym miał być, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że ona i on byli trochę niedopracowani.
plesssss Silly, action packed, nonsense.
Sceny walki akcji są całkiem dobre, a niektóre zabójstwa są bardzo brutalne. Jednak wiele rzeczy w filmie nie ma sensu.
1. Główny aktor walczy z litością na początku, mimo że ludzie są zabijani i siekani. To niezwykłe zachowanie spowodowało, że jego ukochana została schwytana i zabita. Następnie nabrał odwagi i zaczął brutalnie zabijać ludzi. Gdyby nie był tak głupi podczas walki, mógłby uniknąć śmierci swojej ukochanej.
2. W środkowej scenie powiesił ciała wszystkich tych złych facetów w pociągu, co nie ma sensu. Rozumiem, że scena miała wywołać niepokojące uczucia. Ale jest tak ciężko ranny, że nie ma mowy, aby ktoś przy zdrowych zmysłach wykorzystał całą tę energię, aby zrobić to, co zrobił.
3. Jego zachowanie jest dość głupie, biorąc pod uwagę, że jest wyszkolonym komandosem. Złoczyńcy również zachowują się nienormalnie głupio podczas walk. Film może być bezsensowną, zabawną akcją, ale nie spodziewaj się zbyt wiele.
itsdanav Nothing except KILL.
To gore. To film o przemocy. W tytule jest napisane „Kill”. W stylu Bollywood z ciągłą muzyką w tle i przesadnie dramatycznymi scenami romansowymi w zwolnionym tempie. Nie ma żadnego innego otoczenia poza pociągiem, ponieważ 70% filmu zostało tam nakręcone. Jednak po pierwszej połowie film nabiera tempa i staje się szokujący, krwawy i trochę perwersyjny, jeśli chodzi o to, ile kar wymierza się obu stronom. Nie ma absolutnie żadnej fabuły, został zainspirowany prawdziwą historią żołnierza walczącego w pociągu. Ponadto, jeśli lubisz przemoc i gore, obejrzyj ten film. Film mógłby być krótszy, z bardziej spójnym tempem, ale bardzo zabawny i trochę zaskakujący, choć nierealistyczny. Chociaż wszystko z napisami, język był mieszanką angielskiego i hindi, z którymi naprzemiennie mówiono w trakcie rozmowy.
Nawiasem mówiąc, na końcu bohater i bohaterka umierają. Tak więc historia się rozwija, a bohater walczy o swoją miłość przez prawie 2 godziny, aż oboje zginą. Ludzie mówili, że Animal jest zły i brutalny, i że pranie mózgu młodszemu pokoleniu i że zniszczy ludzi... A co z tym? I to właśnie ci ludzie to chwalą... Szaleństwo.
Wspaniale jest widzieć, jak rozwija się kino indyjskie, a zwłaszcza z nadchodzącymi filmami takimi jak ten, miejmy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości pojawi się więcej ciekawych i nowych wątków, bez otwierania puszki Pandory.
chuckomutt keeps turning his back on enemies, getting surrounded and getting people killed
Nie obchodzi mnie, czy film ma fantastyczną fabułę lub duży budżet, o ile nie jest okropnie, absurdalnie, poza złym przemyślaniem.
Więc to trochę jak Szklana pułapka w pociągu w Indiach - OK. Obejrzałbym to.
Facet ma być jakimś żołnierzem lub czymś takim - Super, to powinno oznaczać kilka dobrych walk.
Ale nie.
Ten film opowiada o facecie, który nie potrafi walczyć, udając, że potrafi - pozwól, że wyjaśnię: NIKT NIE WALCZY W ŚRODEK SZEŚCIU FACETÓW, ŻEBY MOGLI ZOSTAĆ ZAATAKOWANI Z OBU STRON! TYLKO IDIOCI TO ROBIĄ!!
Musisz zabić lub obezwładnić wroga, zanim przejdziesz do następnego, żeby nie zostać zaatakowanym od tyłu - tak powiedział mi sierżant.
Ten facet musiał przespać szkolenie.
Ten idiota zostaje znokautowany wiele razy. Dostaje strzał do swojego przyjaciela, a następnie zostaje dźgnięty nożem, ponieważ nie kontroluje pokoju. Zabija tylko jednego złego faceta (nawet wtedy, przez przypadek), mimo że źli faceci zabijają ludzi w całym pociągu i są uzbrojeni w noże i pistolety, ale on ich po prostu powala, a potem idzie do następnego faceta, powala go, a potem znowu do przodu i nagle zostaje otoczony i dostaje kopa w tyłek ze wszystkich stron.
Zabija nawet pasażerów, ponieważ jest tak okropny w walce, że pasażerowie muszą mu pomóc, więc źli faceci zabijają pomocnych pasażerów.
Zostaje też dźgnięty nożem i pocięty wiele razy i nigdy nie musi tamować krwawienia - wtf?!
I nie będę nawet wspominał, jak cały czas gapi się na swoją dziewczynę przez trzydzieści sekund na raz, jakby był na balu maturalnym, podczas gdy ludzie są zabijani. Tak, przedłużony kontakt wzrokowy jest o wiele ważniejszy niż świadomość sytuacyjna lub ludzkie życie. Dobra robota FNG!
Chcesz dobrego filmu z dobrymi walkami? To nie jest ten.
P.s. co do fabuły ataków jestem za poprzednikami i uwzględniając podnoszenie się napastników jak i „bohaterów” po każdym „mordobiciu” można by przypuszczać, że komandosi walczą z komandosami.... Jeśli film miał przedstawiać podporządkowanie w kastach to chyba reżyser trochę pokpił…
frantic123