00:00:02: To był najseksowniejszy| głos, jaki słyszałem, stary. 00:00:05: A nie miała może jakiego chórku? 00:00:08: Hej, bracie, cokolwiek wzišłe,| daj mi trochę. 00:00:11: Mylę, że może nie jeste jeszcze |gotowy, żeby się żenić, Greeer. 00:00:16: - Walcie się.|- Dobra chłopaki. Co ze strażš przybrzeżnš? 00:00:19: Nie...jak wezwiemy |straż przybrzeżnš, to.... 00:00:22: A jeli okaże się że to złoto| faktycznie jest kradzione? 00:00:26: W porzšdku. 00:00:28: Zgodnie z międzynarodowym |prawem morskim, 00:00:30: wszystko co jest znalezione |na wodach międzynarodowych, 00:00:32: należy do znalazcy. 00:00:34: W porzšdku?| Tak mówi prawo. 00:00:36: Dobra! 00:00:38: - Możemy to zatrzymać. |- Posłuchajcie, jeli mamy to zrobić. 00:00:41: To lepiej zróbmy to od razu. | Podpłyniemy tu łodziš, 00:00:44: wemiemy złoto |i spierniczamy stšd. 00:00:46: Zostawiamy statek, |ale bierzemy złoto. 00:00:48: Kto jest za tym? 00:00:50: Ja jestem za złotem, stary. 00:00:54: Złoto. 00:00:56: Złoto. 00:01:01: Epps? 00:01:03: Ja chcę się tylko wydostać z tej łodzi. 00:01:05: Dobra, w takim razie do roboty. 00:01:09: Dobra, "Wojownik" |jest już na pozycji, Murph. 00:01:11: Czy moglibycie już stamtšd wyjć? 00:01:15: O tak, czujesz to? 00:01:18: 100 milionów, |rozumiesz co ja mówię? 00:01:20: 100 milionów! 00:01:24: Greer? |Uruchom silniki. 00:01:28: Tak, sir. |Tak, kapitanie. 00:01:35: Szybko, szybko. 00:01:39: I wszyciutko to |dla Santos'a, kochaniutka. 00:01:42: Ale tobie też co kupię. 00:01:50: Gotowe! 00:01:52: Hej, Greer! |Odpalaj. 00:01:54: Zabieramy nasze tyłki stšd. 00:01:57: Niech Murphy sobie nie myli! 00:02:00: Nie! 00:02:02: Przestań! |Nie wiesz co robisz! 00:02:06: Dobra jestemy gotowi, kapitanie. 00:02:11: Nie rób tego! 00:02:15: O cholera! 00:02:17: Greer! 00:02:22: Greer co się do diabła stało! 00:02:38: Santos! | Greer! 00:02:40: Munder! 00:02:58: Mam go. 00:03:00: Pomóż mi, mam Munder'a. 00:03:02: Greer! 00:03:04: Greer! 00:03:09: Santos! | Santos! 00:03:12: Odpowiedz! 00:03:14: Santos! 00:03:34: Nie wiem co się stało. 00:03:36: Maszynownia po prostu wybuchła. 00:03:40: Nie wiem, może...może Santos przy |naprawie silnika nie dokręcił gazu. 00:03:43: - Sam nie wiem.|- Hej, Jack! 00:03:45: Czy dowiedziałe się czegokolwiek |o tym statku, zanim nas tu przysłałe? 00:03:48: Nie, ale...ja... 00:03:50: Posłuchaj, mamy złoto| i nadal żyjemy. 00:03:52: Tak, powiedz to Santos'owi, |dupku jeden! 00:03:54: Hej, Dodge!| Wyluzuj. 00:03:56: - To kupa gówna! |- Hej, Santos przyszedł tu z własnej woli. 00:04:00: - Tak jak my wszyscy.|- Co to ma znaczyć, co? 00:04:03: - Co ty kurwa masz na myli?! |- Hej, doć! 00:04:05: - Santos nie żyje przez ciebie...|- Chod, chod. 00:04:07: To go nam nie przywróci. 00:04:22: Hej. 00:04:28: Murph, to nie jest twoja wina| i ty o tym wiesz. 00:04:34: Murph... 00:04:43: Co z nim? 00:04:47: Dobra, plan jest taki. 00:04:49: Wyglšda na to, że, jestemy zawodowymi |żeglarzami z fortunš na pokładzie. 00:04:52: Więc zróbmy to, to nam wychodzi najlepiej. 00:04:54: Naprawmy to zardzewiałe żelastwo. 00:04:56: I spróbujmy nim tak pokierować, |żeby nie uderzył w te wysepki. 00:04:59: Możemy tu przetrwać tak długo, |aż kto nas stšd odbierze. 00:05:01: Dlaczego my w ogóle| o tym rozmawiamy? 00:05:03: Mamy materiały, mamy ludzi, |dlaczego nie zbudujemy tratwy, 00:05:05: i nie wydostaniemy się stšd. 00:05:07: Już wam wczeniej mówiłem, że co| jest poważnie nie tak z tym statkiem. 00:05:10: Im dłużej tu zostaniemy, | tym mamy mniejsze szanse na przeżycie. 00:05:12: - Chcesz zbudować tratwę?|- Chcę zbudować tratwę. 00:05:16: Epps, nawet jak mielimy "Wojownika",| to i tak miało nam to zajšć 3 dni. 00:05:19: Nie możemy tego zrobić.| Ja nie dam rady. 00:05:21: Munder jeste najlepszym |specem jakiego znam. 00:05:23: Daj spokój, możemy to |zrobić już teraz. 00:05:25: Ale potrzebuję ciebie. 00:05:29: No dobra, jakkolwiek. 00:05:31: Ale nie ma mowy, żebymy łatali dziurę| i wypompowywali wodę po ciemku. 00:05:35: Nawet z tymi wiatłami, które mamy to| i tak będzie jak błšdzenie na olep. 00:05:37: No dobra, w porzšdku.| Odpoczniemy w nocy. 00:05:39: I zajmiemy się tym rano. 00:05:44: Greer? 00:05:46: Co ty na to? 00:05:47: Nagle chcesz wiedzieć co ma do| powiedzenia pierwszy oficer? 00:05:50: Więc mówię: id do diabła Epps. 00:05:52: Nie masz, do kurwy, kwalifikacji, |żeby nas wydostać z tej łodzi. 00:05:55: Gdyby Murphy pozwolił mi działać po mojemu od poczštku, |to nie bylibymy teraz w takiej sytuacji. 00:05:58: A straż przybrzeżna, której wszyscy| tak bardzo nie chcieli wzywać? 00:06:00: - To jest wina nas wszystkich, dobra?|- ....już by tutaj była. 00:06:03: A my bylibymy już w drodze domu! | Jako milionerzy. 00:06:06: Gówniane gadanie. 00:06:09: Doronij dupku. 00:06:11: - Hej!|- Wstawaj pieprzona dziwko! 00:06:13: Chod no tu, kurwa! 00:07:06: Oto ona.| KATIE HARWOOD 00:07:08: Katie. 00:07:12: Sama. 00:07:17: A może kto otruł pasażerów,| żeby dostać złoto? 00:07:21: No dobra, ale skoro wszyscy| pasażerowie zostali otruci, 00:07:23: to dlaczego mylisz, |że te puszki sš bezpieczne? 00:07:25: Nadal sš jadalne. |To tu leżało 40 lat. 00:07:27: Musi być bezpieczne. 00:07:29: Dobra gramy w marynarza. |Kto przegra pierwszy próbuje. 00:07:34: Fasolka dla ciebie! 00:07:36: Nie, nie, nie, |może do trzech razy sztuka? 00:07:38: Gówno! | Przegrałe! 00:07:40: - Gdzie twoje współczucie? |- Zwycięzcy nie współczujš przegranym. 00:07:44: Smacznego. 00:07:55: Spierdoliłem. 00:07:57: Pownienem był zadzwonić. 00:08:00: Cholera!| Nie dobrze. 00:08:04: Wynagrodzę ci to kochanie. |Obiecuję. 00:08:10: A ty na co się do diabła gapisz? 00:08:21: Jest niezła. 00:08:23: - Nie mów. |- Nie, serio, jest dobra. 00:08:25: Spróbuj.| Nie żartuję. 00:08:27: - Mówisz poważnie? |- Mówię poważnie, Jest dobra. 00:08:33: Musisz spróbować tego. 00:08:35: Jest dobra. | Jest wietna! 00:08:38: Katie? 00:08:47: Katie? 00:09:10: Powiedzieć ci co? |Jak wrócimy, 00:09:12: wezmę swoje pienišdze| i kupię ci wannę. 00:09:18: A ja ci zamówię dożywotniš prenumeratę magazynu telewizyjnego| i papieru toaletowego. 00:09:22: Już to sobie zamówiłem, bracie. 00:09:30: Co to...| masz co na... 00:09:52: Katie? 00:12:28: Dzień dobry kapitanie. 00:12:54: Zatańczysz ze mnš? 00:12:57: Ja? 00:12:59: Tak. 00:13:05: Francesca, ja wiem, że to| wszystko nie jest na prawdę... 00:13:08: więc... 00:13:10: ...po prostu z tym skończmy, dobrze? 00:13:15: Nie można oszukiwać, |kiedy się jest zaręczonym, prawda? 00:13:46: Jej rodzice. 00:13:51: Proszę. 00:13:55: Mogę zobaczyć? 00:14:01: Nie widziałam ich od lat. 00:14:05: Oni mieszkajš w Nowym Jorku. 00:14:08: A ja byłam w drodze,| żeby do nich przyłšczyć. 00:14:12: Ale teraz jestem martwa. 00:14:16: Skšd to wiesz? 00:14:17: Kiedy już się jest takim,| to się wie te rzeczy. 00:14:22: Moja mama. 00:14:25: Ona mi uszyła tę sukienkę. 00:14:29: Podoba ci się? 00:14:36: To mi o niej przypomina. 00:14:39: Tak mylę... 00:14:44: Proszę. 00:14:46: Powinna to mieć. 00:14:54: O teraz już wiem, że| jeste pieprzonym duchem. 00:15:03: Gdzie idziesz? 00:15:14: Santos, biedny Santos. 00:15:18: Santos był pod mojš pieprzonš opiekš. 00:15:35: - "Laura Lay"...|- Zniosły jš pršdy. Mymy jš ocalili. 00:15:39: Słyszałem historię "Laury Lay". 00:15:44: Nie wiedziałem, że "Graza" |była w to zamieszana. 00:15:50: Złoto było na pokładzie "Laury Lay"? 00:15:54: Tu jest napisane: 19 maja 1962. 00:16:00: To dwa dni przed zniknięciem| twojego statku. 00:16:06: Nie było żadnych żywych ludzi| na pokładzie "Laury Lay"? 00:16:17: Jezu Chryste. 00:16:24: Gdzie idziesz? 00:16:46: Inne duhy się uwolniły, |żeby być ze swoimi rodzinami. 00:16:49: Więc dlaczego ty nie jeste ze swojš? 00:16:56: Mymy tutaj utknęli. 00:16:58: Kto? 00:17:00: Moja pokojówka i ja. 00:17:03: Wszystko jest tu naznaczone. 00:17:06: Naznaczone? 00:17:08: Katie o czym ty mówisz? 00:17:10: Kiedy statek jest pełen... 00:17:13: Wszystko w porzšdku,| możesz mi powiedzieć. 00:17:16: Kiedy już ma wszystkie |dusze jakie potrzebuje... 00:17:20: Kiedy już zaspokoi |swoje żšdania... 00:17:23: Będziemy mogli odejć do... 00:17:28: Co jest? | Co się dzieje? 00:17:32: Co się dzieje, Katie?| Co jest? 00:17:34: On nie chce, żeby |z tobš rozmawiała. 00:17:36: - Jaki on?|- Ale ja nie jestem taka jak inni. 00:17:39: Katie, musisz mi powiedzieć. 00:17:41: Musicie ić stšd! Opucie ten| statek, skoro jeszcze możecie. 00:17:45: Katie?| Co... 00:17:49: Katie! 00:17:52: Katie... 00:17:54: Epps! 00:17:56: Chod tu. 00:17:58: Musimy opucić to miejsce. 00:18:03: Gdzie idziesz Murphy.| Co? 00:18:08: O co chodzi? | To ja. 00:18:11: Santos. 00:18:13: Wiesz, to wcale nie jest| przyjemne, leżeć na dnie oceanu. 00:18:20: Dla niektórych jest wiatełko |na końcu tunelu. 00:18:23: Ale nie dla mnie, Murph. 00:18:25: Czy było 10 tysięcy dziewic| przy niebiańskiej bramie? 00:18:28: Nie. 00:18:31: Zgodnie z planem, 00:18:33: utknšłem na tej twojej |wymarzonej łodzi. 00:18:35: I wiesz co?| Ty też tak skończysz. 00:19:12: Murphy? 00:19:19: Murph? 00:19:22: Murphy? 00:19:24: Wszystko w porzšdku Murph? 00:19:29: Jeste cały? 00:19:32: Murph? 00:19:34: Bšd facetem, Murph. 00:19:36: Proszę... 00:19:40: Murph! 00:19:43: To ja. 00:19:55: No dalej. 00:20:03: No dalej. 00:20:05: Hej! 00:20:07: Murph! 00:20:13: O Boże. 00:20:16: Epps.| Nic ci nie jest? 00:20:21: Będzie tu bezpieczny. | Potrzymamy go tam. 00:20:23: Nie, posłuchaj mnie, |on nie był pijany. 00:20:25: Nie wiedział, co robi. 00:20:28: Posłuchaj, on włanie| próbował cię zabić. 00:20:30: Zostaje tam. 00:20:33: Chodmy znaleć Greer'a. 00:20:46: Jaki lad po nim? 00:20:49: Nie, wszędzie sz...
Honrus