Star Risk 04 A5.pdf
(
2308 KB
)
Pobierz
Chris Bunch
Piekielny ogar
Cykl: Star Risk Tom 4
Przełożył Radosław Kot
Tytuł oryginalny: The Dog From Hell
Rok pierwszego wydania: 2005
Rok pierwszego wydania polskiego: 2012
Ostatnia część szalonej kosmicznej epopei Chrisa Buncha
Zespół Star Risk Sp. z o.o. tym razem podejmuje się ochrony
grupki nieznośnych uczennic elitarnej szkoły podczas ich
wyprawy na luksusową planetę rozrywkową. Łatwa część dobrze
płatnego zadania szybko się kończy, gdy podopiecznym zaczyna
zagrażać niebezpieczeństwo. Na domiar złego potężny konkurent
Star Risk, ochroniarski moloch Cerberus, kierując się
nieprofesjonalnymi pobudkami, umieszcza spółkę na samej górze
listy swoich śmiertelnych wrogów.
-2-
Dla Richarda Knee
gentilhomme d’honneur
et sans reproche
Cerber (łac. Cerberus):
1. mityczny pies z trzema głowami, strażnik wejścia do piekieł
2. przerażający, często brutalny bramkarz lub ochroniarz
-3-
1.
Wzniesione nad urwiskiem zamczysko wyrastało nad nimi
poczerniałymi przez wieki kamieniami. Jego mroczne i wilgotne
otoczenie z obrosłymi mchem dębami wydawało się równie stare i
tak samo dotknięte rozkładem.
Kroki piątki stąpających po bruku pracowników Star Risk były
jedynym, co mąciło zimową ciszę.
- Idealne miejsce na zasadzkę - zauważyła trochę nerwowo
M’chel Riss.
- Widziałem lepsze - powiedział Chas Goodnigh. - Kłopot w
tym, że nie pamiętam gdzie ani kiedy.
Jego śmiech brutalnie naruszył spokój okolicy.
***
Snajper skupił spojrzenie na nadchodzącej piątce.
Nie były to dokładnie takie cele, jakich oczekiwał. Zaskoczony
ujrzał dwie piękne kobiety, jedno kudłate monstrum, jednego
wysokiego mężczyznę o szalenie zadbanej powierzchowności
oraz gościa, który wyglądał na podstarzałego profesora.
Dziwne, ale cóż...
Dystans... poprawka na wiatr... nie, nie ma wiatru. Palec dotknął
języka spustowego.
***
Sprawa zaczęła się dwa tygodnie wcześniej.
-4-
M’chel Riss, która dyżurowała tego dnia przy kompie,
przywitała pozostałą czwórkę (która szczególnym trafem przybyła
akurat w komplecie na Trimalchiona IV), że mają robotę.
- Miłą i bezpieczną - dodała. - Z dziećmi.
- Dzieciaczki - jęknął Chas Goodnight. - Niech to.
- W czym problem? - spytał Amanandrala Grokkonomonslf.
- Masz jakiś zgryz z dziećmi?
Grok mierzył blisko dwa i pół metra wzwyż i wszerz. Miał
jedwabistą sierść, której ku zazdrości wielu ludzi nie musiał
szczotkować ani czyścić. Utrzymywał, że jest przede wszystkim
filozofem, i rzeczywiście jego rasa słynęła z upodobania do
głębokich refleksji. Znany był też z morderczych skłonności. Złe
moce wszechświata hojnie wyposażyły go w kły i chowane
pazury.
- Nie mam - odparł Goodnight. - Dbam o zęby. I lubię dzieci.
Najbardziej pieczone, w temperaturze trzystu pięćdziesięciu
stopni. Czterdzieści minut na funt. Co godzina smarować miodem
i polewać octem winnym.
- Coś taki mizantrop? - spytała Jasmine King. - Też byłeś kiedyś
dzieckiem.
- Byłem. Diablęciem.
Goodnight był w zespole ekspertem od operacji specjalnych.
Wysoki i podobno bardziej niż przystojny, służył kiedyś w siłach
Sojuszu jako „bester”, chirurgicznie zmodyfikowany komandos,
zdolny do radykalnego przyspieszenia reakcji czy widzenia w
ciemności. Energię czerpał wówczas z małej baterii wszczepionej
u podstawy kręgosłupa.
Jego kariera w podległych rządowi Sojuszu oddziałach
specjalnych dobiegła końca, gdy nabrał zamiłowania do kamieni
szlachetnych i odkrył, że napady rabunkowe interesują go bardziej
niż status bohatera.
-5-
Plik z chomika:
entlik
Inne pliki z tego folderu:
SR 04 A5.7z
(3960 KB)
Star Risk 04 A5.pdf
(2308 KB)
Star Risk 04 A5.doc
(1652 KB)
SR 03 A5.7z
(3911 KB)
Star Risk 03 A5.pdf
(2459 KB)
Inne foldery tego chomika:
Bab Inski Piotr
Babula Grzegorz
Baci ga lupi Pa olo
Baczyński Krzysztof Kamil
Baer Robert
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin