Artymicz Rafał - Reanimacja.pdf

(1819 KB) Pobierz
R A FA Ł A RT Y M I C Z
Reanimacja
Reanimacja – z łac. reanimatio – przywrócenie życia
PÓŁ ROKU WCZEŚNIEJ
–  Wypuść go. Masz dysk i  mnie. Myślisz, że jak masz
poparcie kilku polityków na swoje eksperymenty, to ci wszystko
wolno? Koledzy z  Nowego Życia ci nie pomogą. To już jest
koniec, zadbałem o to.
– Skończ te puste groźby. Teraz to ja zabiorę ci wszystko, tak
jak ty mi zabrałeś.
– Ja i tak nie mam już niż do stracenia.
–  Ależ masz  – powiedział profesor z  satysfakcją.  – Zresztą
masz to dzięki mnie. I  tym razem ja ci to odbiorę, bo mam do
tego pełne prawo.  – Schmidt nagle przesunął lufę pistoletu
w  stronę Mariusza.  – Zemsta jest słodka. Warto było czekać,
żeby to zobaczyć.
– Nie! – wrzasnął Korczyński.
Profesor Schmidt głośno się zaśmiał.
ROZDZIAŁ 1
I
Artur ześlizgnął się po spoconym ciele Mariusza na swoją
stronę łóżka. Na twarzy miał uśmiech od ucha do ucha. Był
szczęśliwy, najszczęśliwszy na świecie, a  to zasługa faceta
leżącego obok, który zresztą uważał dokładnie tak samo. Leżeli
tak w ciszy, aż w końcu Artur ją przerwał:
– Byłeś zajebisty.
Zmęczony, ale zadowolony Mariusz leżał na brzuchu
i patrzył na swojego kochanka, który dał mu buziaka w usta.
– Nic cię nie boli? – Położył rękę na jego brzuchu i przejechał
po bliźnie po operacji sprzed paru tygodni.
– Nie, już się wszystko zagoiło.
–  Ta blizna będzie mi zawsze przypominać, jak niewiele
brakowało, żebym cię stracił na zawsze.
–  Ciii.  – Artur położył mu palce na ustach.  – Swoją drogą to
ładnie mnie pozszywałeś.  – Puścił mu oczko.  – A  ciebie nic nie
boli?
– A mnie co miałoby boleć?
Zgłoś jeśli naruszono regulamin